Zaorał świeży asfalt i trafił do aresztu. OOPR wkracza do sprawy

2 godzin temu

Sprawa 60-letniego rolnika z Gliwic, który ciągnikiem wjechał na świeżo położony asfalt i zaorał fragment ul. Rybackiej, nie przestaje budzić emocji. Po decyzji sądu o zastosowaniu wobec mężczyzny trzymiesięcznego aresztu do sprawy włączył się Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników. Organizacja domaga się dokumentów i szczegółowych informacji dotyczących zarówno samego zdarzenia, jak i statusu gruntów, na których prowadzono inwestycję.

Zaorał świeży asfalt i trafił do aresztu. OOPR wkracza do sprawy. Fot. KMP Gliwice

OOPR podkreśla, iż nie chce opierać się wyłącznie na medialnych relacjach i nie zamierza wydawać ocen, dopóki nie pozna dokumentacji.

OOPR wystąpił do urzędu i prokuratury

Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników poinformował, iż zwrócił się o informacje i dokumenty do dwóch instytucji – Urzędu Miejskiego w Gliwicach oraz Prokuratury Rejonowej Gliwice-Zachód.

Organizacja chce poznać m.in. historię własności gruntów, decyzje administracyjne oraz rzeczywisty przebieg wydarzeń związanych z ul. Rybacką.

Wystąpiliśmy o informacje. Chcemy faktów, nie dezinformacji – przekazał OOPR.

Rolnicy zaznaczają jednocześnie, iż nie są stroną prowadzonego postępowania i na obecnym etapie nie znają wszystkich jego okoliczności.

„Najpierw fakty. Później ocena”

OOPR apeluje o powstrzymanie się od pochopnego przesądzania zarówno winy rolnika, jak i schematy działań instytucji.

Nie jesteśmy stroną tego postępowania i nie znamy dziś wszystkich okoliczności sprawy. Dlatego apelujemy o powstrzymanie się od pochopnych oskarżeń i wydawania wyroków na podstawie medialnych przekazów – podkreśla organizacja.

Działacze chcą sprawdzić dokumentację również po to, by ustalić, czy zatrzymany rolnik rzeczywiście może potrzebować wsparcia ze strony środowiska rolniczego.

Robimy to, żeby nie siać dezinformacji, ale przede wszystkim dlatego, iż jeżeli okaże się, iż jeden z naszych rolników potrzebuje wsparcia – chcemy mieć wiedzę i dokumenty, aby móc stanąć po jego stronie i realnie mu pomóc. Najpierw fakty. Później ocena – zaznacza OOPR.

Rolnik zaorał około 200 metrów świeżego asfaltu

Sprawa dotyczy wydarzeń na ul. Rybackiej w Gliwicach. 60-letni mężczyzna wjechał ciągnikiem Ursus na świeżo położoną nawierzchnię i pługiem uszkodził około 200-metrowy odcinek drogi.

Według informacji przekazanych przez policję rolnik miał twierdzić, iż jest właścicielem drogi, a prowadzone na niej roboty realizowane są bezprawnie.

Policjanci zatrzymali go na gorącym uczynku. Mężczyzna był trzeźwy. Ciągnik został następnie odholowany na policyjny parking. Ustalono również, iż pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.

ZDM: droga nie była częściowo własnością rolnika

Jednym z najbardziej spornych elementów sprawy stała się kwestia własności gruntu.

Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach wydał oświadczenie, w którym zdementował pojawiające się informacje, jakoby ul. Rybacka w Ostropie była częściowo własnością samorządu, a częściowo rolnika.

To właśnie tę kwestię OOPR chce teraz zweryfikować w oparciu o dokumenty, a nie medialne przekazy.

Organizacja zapowiada więc analizę historii własności nieruchomości oraz decyzji administracyjnych związanych z inwestycją.

Straty oszacowano na około 400 tys. zł

Zniszczenie świeżo wykonanej nawierzchni oznacza poważne koszty. Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach oszacował szkody na około 400 tys. zł.

To właśnie skala strat jest jednym z istotnych elementów postępowania.

Najwięcej emocji nie wzbudziło jednak samo zatrzymanie rolnika, ale decyzja sądu o zastosowaniu wobec niego trzymiesięcznego tymczasowego aresztowania.

Trzy miesiące aresztu wywołały dyskusję

Decyzja sądu gwałtownie wywołała szeroką dyskusję. Część komentatorów podnosi pytanie, czy w tej sprawie zastosowanie najsurowszego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania było proporcjonalne.

W debacie pojawiły się także głosy wskazujące na szerszy problem stosowania aresztu tymczasowego w Polsce. Jednocześnie bez znajomości pełnych akt postępowania nie można przesądzić, jakimi konkretnie przesłankami kierował się sąd.

I właśnie dlatego OOPR deklaruje, iż chce dotrzeć do źródłowych informacji.

Rolnik zaorał świeży asfalt. Mieszkańcy czekali na ten remont od lat

Rolnicy nie przesądzają winy, ale chcą dokumentów

Stanowisko Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników jest na tym etapie ostrożne. Organizacja nie stwierdza, iż 60-latek działał zgodnie z prawem, ale też nie chce przyjmować za pewnik wszystkich wersji pojawiających się w przestrzeni publicznej.

Kluczowe mają być dokumenty dotyczące własności gruntów, procesu inwestycyjnego oraz przebiegu interwencji i prowadzonego postępowania.

Dopiero po ich analizie OOPR chce zdecydować, czy i w jakiej formie zaangażować się w pomoc rolnikowi.

Sprawa ul. Rybackiej może więc mieć dalszy ciąg nie tylko przed sądem. Teraz środowisko rolnicze chce ustalić, co dokładnie wydarzyło się przed wjazdem ciągnika na świeżo położony asfalt i czy wszystkie okoliczności tej historii zostały dotąd publicznie przedstawione.

Idź do oryginalnego materiału