Zboża pod presją. Czy druga połowa roku przyniesie odbicie?

4 godzin temu

Rynek zbóż wchodzi w drugą połowę 2026 roku z wyraźnie mieszanym obrazem. Z jednej strony najnowsze prognozy USDA i IGC pokazują spadek światowych zbiorów pszenicy i kukurydzy. Z drugiej — globalna podaż przez cały czas pozostaje na tyle wysoka, iż nie daje podstaw do silnego wzrostu cen. Dla polskich rolników oznacza to jedno: po żniwach presja cenowa może pozostać duża, choć rynek powinien być bardziej zmienny niż w pierwszym półroczu.

Zboża pod presją. Czy druga połowa roku przyniesie odbicie?

Jak wskazują analitycy PKO BP, w czerwcu kontrakty na pszenicę z dostawą na wrzesień na Euronext utrzymywały się tylko nieznacznie powyżej 200 EUR/t. W Polsce sytuacja również pozostaje trudna. Według danych GUS przeciętna cena skupu pszenicy w maju 2026 roku była niższa o 12 proc. rok do roku.

Świat zbierze mniej pszenicy i kukurydzy

Według czerwcowego raportu USDA globalne zbiory pszenicy w okresie 2026/27 mogą spaść o 2,9 proc. rok do roku, a kukurydzy o 2 proc.. Podobny kierunek pokazały czerwcowe prognozy Międzynarodowej Rady Zbożowej IGC — odpowiednio -2,9 proc. dla pszenicy i -2,2 proc. dla kukurydzy.

Główną przyczyną pogorszenia bilansu są prognozowane niższe zbiory w Stanach Zjednoczonych. W przypadku pszenicy produkcja w USA ma spaść aż o 22,2 proc., czyli o około 12 mln ton. W kukurydzy spadek ma wynieść 6 proc., czyli około 26 mln ton.

USDA w czerwcowym raporcie WASDE obniżył prognozy dla amerykańskiej pszenicy ozimej, wskazując na skutki suszy na Wielkich Równinach. Według Reutersa prognoza produkcji pszenicy ozimej w USA została ścięta do 1,030 mld buszli, wobec 1,402 mld buszli rok wcześniej.

Nie tylko USA. Mniejsze zbiory także w UE, Australii i Kanadzie

Słabsze prognozy dotyczą nie tylko rynku amerykańskiego. Według danych przywoływanych przez analityków PKO BP produkcja pszenicy ma spaść również w Unii Europejskiej, Australii i Kanadzie.

W UE zbiory pszenicy mają być niższe o 6,3 proc., czyli o 9,1 mln ton, co wynika m.in. z wysokiej bazy po bardzo dobrym sezonie 2025/26. W Australii prognozowany jest spadek o 22,2 proc., czyli o 8 mln ton, a w Kanadzie o 12,4 proc., czyli o 5 mln ton.

Komisja Europejska w krótkoterminowej prognozie rynkowej wskazuje, iż produkcja zbóż w UE w okresie 2026/27 ma wrócić w okolice średnich poziomów po wyjątkowo wysokich plonach pszenicy i jęczmienia w poprzednim sezonie. Według KE unijna produkcja zbóż ma wynieść 273,7 mln ton.

PKO BP: bilans będzie mniej komfortowy, ale zapasy przez cały czas wysokie

Niższa produkcja nie oznacza automatycznie deficytu. To właśnie wysoki poziom podaży i zapasów ogranicza dziś potencjał wzrostu cen zbóż.

Światowa podaż pozostanie stosunkowo wysoka, mimo, iż bilans tych dwóch zbóż będzie mniej komfortowy. Relacja globalnych zapasów końcowych do zużycia, po wyłączeniu ze statystyk Chin, w przypadku pszenicy osiągnie drugi najwyższy poziom od sez. 2020/21, a w przypadku kukurydzy od sez. 2021/22” — wskazują analitycy PKO BP.

To najważniejsze zdanie dla rolników śledzących rynek. choćby jeżeli produkcja spada, ceny nie muszą gwałtownie rosnąć, o ile zapasy i eksport z głównych regionów pozostają wystarczające.

Polska też może zebrać mniej zbóż

Ryzykiem dla krajowego rynku pozostaje susza. Według IUNG w okresie od 1 kwietnia do 31 maja powierzchnia upraw zagrożonych suszą wynosiła 22 proc. w przypadku zbóż jarych i 15 proc. w przypadku zbóż ozimych. Kolejne raporty pokazały zmniejszenie zasięgu suszy, ale skala zagrożenia była większa niż przed rokiem.

System Monitoringu Suszy Rolniczej IUNG wskazuje, iż w 2026 roku zagrożenie suszą obejmowało m.in. zboża jare i ozime, przy bardzo dużym zasięgu w części województw.

Susza może mieć negatywne przełożenie na produkcję zbóż w Polsce. Według IUNG w okresie od 1 kwietnia do 31 maja powierzchnia upraw zagrożonych suszą w przypadku zbóż jarych w kraju wyniosła 22 proc., a w przypadku zbóż ozimych 15 proc. Choć kolejne raporty przyniosły zmniejszenie jej zasięgu, to ogólnie był on większy niż przed rokiem” — podkreślają analitycy PKO BP.

Komisja Europejska prognozuje spadek zbiorów w Polsce

Według Komisji Europejskiej zbiory zbóż ogółem w Polsce w 2026 roku mogą być niższe o 8 proc. rok do roku, głównie z powodu niższych plonów. Jednocześnie GUS szacuje, iż powierzchnia krajowych upraw zbóż podstawowych wraz z mieszankami będzie większa o 2,9 proc. rok do roku.

To oznacza, iż większy areał może częściowo łagodzić spadek produkcji, ale nie musi go w pełni zrekompensować, jeżeli plony okażą się wyraźnie słabsze. Dla rynku lokalnego najważniejsze będą więc nie tylko dane o powierzchni zasiewów, ale rzeczywista wydajność z hektara po żniwach.

Eksport pomógł ograniczyć ryzyko dużych zapasów

Pozytywnym elementem dla polskiego rynku był eksport. Według analityków PKO BP sprzedaż zagraniczna zbóż w pierwszych ośmiu miesiącach sezonu 2025/26, czyli od lipca do kwietnia, była wyższa o 11 proc. rok do roku.

Najmocniejsze przyspieszenie nastąpiło w drugiej części sezonu. W pierwszych czterech miesiącach 2026 roku eksport był łącznie wyższy o 27 proc. rok do roku, a w samym kwietniu aż o 56 proc. rok do roku.

Sprzedaż zagraniczna mocno przyspieszyła w drugiej części sezonu – w pierwszych 4 miesiącach 2026 była łącznie wyższa o 27 proc. r/r, a w samym kwietniu o 56 proc. r/r, mocno zmniejszając ryzyko nadmiernych zapasów przed zbiorami” — wskazują analitycy PKO BP.

To ważne, bo wysoki poziom zapasów przed żniwami zwykle zwiększa presję na ceny skupu. Mocniejszy eksport ograniczył to ryzyko, choć nie wystarczył do wyraźnego odbicia cen.

Ceny wciąż niskie. Konflikt na Bliskim Wschodzie nie podbił zbóż

Rynek zbóż nie zareagował silnym wzrostem na napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, mimo iż konflikt podnosił ryzyko droższych surowców energetycznych i nawozów. W czerwcu notowania pszenicy na Euronext pozostawały w pobliżu poziomów tylko nieznacznie przekraczających 200 EUR/t.

To oznacza, iż inwestorzy i uczestnicy rynku bardziej koncentrowali się na bilansie podaży i popytu niż na ryzykach geopolitycznych. W czerwcu globalny indeks cen zbóż FAO spadł o 3,5 proc., do czego przyczyniły się m.in. mocne dostawy pszenicy i kukurydzy z regionu Morza Czarnego i Ameryki Południowej.

Konflikt na Bliskim Wschodzie, mimo podwyżek cen surowców energetycznych i nawozów, nie znalazł istotnego odzwierciedlenia w cenach zbóż. W czerwcu notowania cen kontraktów na pszenicę z dostawą na wrzesień na Euronext kształtowały się na poziomach tylko nieznacznie przekraczających 200 EUR/t i kilka wyższych niż na koniec lutego” — oceniają analitycy PKO BP.

Co dalej z cenami pszenicy w Polsce?

Według prognozy PKO BP po około 15-procentowym spadku cen skupu pszenicy w pierwszej połowie 2026 roku, w drugiej połowie roku dynamika cen powinna się stabilizować.

Prognozujemy, iż po 15-proc. spadku w 1h26, roczna dynamika cen skupu pszenicy w Polsce w 2h26 ukształtuje się w przedziale od -5 proc. r/r do +5 proc. r/r, stopniowo wzrastając do końca roku” — wskazują analitycy PKO BP.

To oznacza, iż scenariuszem bazowym nie jest gwałtowny skok cen, ale stopniowe wychodzenie rynku z dołka. Dla producentów najważniejsza będzie jakość ziarna, tempo żniw, lokalna dostępność magazynów, eksport oraz sytuacja pogodowa u głównych eksporterów.

KRUS podwyższy renty wdowie. Od stycznia 2027 r. część świadczeń wzrośnie bez wniosku

Dużych podwyżek może nie być, ale zmienność wzrośnie

PKO BP zaznacza, iż relatywnie wysoka światowa podaż zbóż nie tworzy warunków do istotnych podwyżek cen. Jednocześnie rynek pozostaje narażony na czynniki pogodowe i geopolityczne. Wśród ryzyk wymieniany jest m.in. wpływ zjawisk pogodowych, w tym El Niño, oraz trwałość porozumień dotyczących deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Relatywnie wysoka światowa podaż zbóż nie stwarza warunków do istotnych podwyżek, choć na jej ostateczny kształt mogą wpłynąć uwarunkowania pogodowe, m.in. efekt El Niño. Ryzykiem pozostaje trwałość porozumień dotyczących deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nie wykluczamy zatem podwyższonej zmienności cen surowców rolnych w kolejnych kwartałach” — podsumowują analitycy PKO BP.

Dla rolników oznacza to, iż decyzje sprzedażowe po żniwach będą wymagały ostrożności. Rynek nie daje dziś jednoznacznego sygnału dużego odbicia, ale nie jest też pozbawiony ryzyk, które mogą okresowo podbijać notowania. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to stabilizacja cen na relatywnie niskich poziomach z możliwością krótkich, pogodowych lub geopolitycznych impulsów wzrostowych.

Źródła: PKO BP, USDA, IGC, Komisja Europejska, IUNG-PIB, GUS, FAO.

Idź do oryginalnego materiału