Życie Stolicy: Nie rozwiedzeni, choć rozwiedzeni. Sądowa paranoja

serwis21.blogspot.com 1 godzina temu
Niby rozwiedzeni (i to sądownie prawomocnie), ale jednak zdaniem innego Sądu - nie rozwiedzeni. Do tego prowadzi konflikt w środowisku sędziowskim, cała narracja o sędziach (paleosędziach) i neosędziach (czyli tych ukształtowanym po zmianie ustawy o KRS w 2017 roku).


Rozwiedzeni, nierozwiedzeni?

Sędzia Joanna Bieńkowska-Kolarz, delegowana do Sądu Rejonowego w Giżycku postanowieniem z dnia 12 stycznia 2026 oddalił wniosek o podział majątku wspólnego, uznając, iż orzeczenie o rozwodzie jest nieistniejące, więc nie ustała przesłanka istnienia majątku wspólnego” - Sędzia uzasadnił, iż wyrok jest nieistniejący, bo w składzie, który orzekał, zasiadał sędzia, który uczestniczył w procedurze nominacyjnej przed KRS ukształtowaną na mocy noweli z grudnia 2017 r.

"Postanowienie nie jest prawomocne i stronom przysługuje prawo do jego zaskarżenia"

- przekazał sędzia Adam Barczak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Olsztynie

"W treści samego postanowienia nie ma wskazanych przyczyn jego wydania, dopiero po sporządzeniu uzasadnienia na wniosek stron będzie można stanowisko sądu szerzej poznać. Aktualnie takiego uzasadnienia jeszcze nie sporządzono, natomiast zasadnicze podstawy rozstrzygnięcia wynikają z treści protokołu rozprawy, gdzie sąd wyraził stanowisko, iż wyrok (rozwodowy) wydany przez sędziego uczestniczącego w procedurze powołania na stanowisko sędziego Sądu Okręgowego w Olsztynie, przy udziale wadliwie powołanej Krajowej Rady Sądownictwa nie istnieje"

- czytamy w odpowiedzi sędziego Adama Barczaka na pytania Niezalezna.pl.

Z kolei orzeczenie rozwodowe, tj. wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie w sprawie Sygn. akt VI C 838/23 został wydany w dniu 25 marca 2024 r. i sędzią referentem była sędzia Lidia Merska".

Dodajmy, iż zgodnie z dokumentami Urzędu Stanu Cywilnego, nie ulega wątpliwości, iż ww. małżonkowie są już rozwiedzeni, i mogą ponownie zawrzeć związek małżeński np. za granicą zgodnie z orzecznictwem TSUE (które rząd chce uznawać).

Kwestionowanie orzeczeń w celu przejęcia sądów?

"Problem musi zostać rozwiązany systemowo – przez jednoznaczne uregulowanie statusu neosędziów, usunięcie skutków decyzji neoKRS i zagwarantowanie stabilności orzeczeń, zwłaszcza w sprawach życiowo istotnych ... "Bez tego chaos będzie narastał. I właśnie o to chodzi w projekcie ustawy praworządnościowej, o przywrócenie konstytucyjnych standardów, zakończenie chaosu w sądach i odbudowę zaufania obywateli do państwa prawa. W tym tygodniu Sejm rozpocznie prace nad resortowymi projektami – ustawy praworządnościowej oraz nowelizacji ustawy o KRS"

- stwierdza minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Bierze się zatem zwykłych ludzi, jako "zakładników" kwestionując orzeczenia tzw. neosędziów, jako uzasadnienie projektu ustawy tzw. praworządnościowej, czyli przejęcia sądownictwa przez sędziów przyjaznych w tej chwili rządzącym. I o to w całej sprawie w rzeczywistości chodzi, a reszta to teatr na użytek publiczności.


Daniel Alain Korona

Idź do oryginalnego materiału