Ziemniaki przemysłowe. Kontrakty dominują
W segmencie ziemniaków przeznaczonych do przetwórstwa sytuacja w Niemczech pozostaje napięta. Zakłady produkcyjne, jak przekazuje Weuthen, skupiają się przede wszystkim na realizacji wcześniej zawartych kontraktów. Obrót na wolnym rynku jest marginalny, a jeżeli dochodzi do transakcji, dotyczą one niewielkich ilości, przy czym producent nie może spodziewać się wysokiego poziomu cen.
Krótko mówiąc, popyt ze strony zakładów przetwórczych jest wyraźnie ograniczony. Zakupy są przeprowadzane ostrożnie, a przetwórcy akceptują wyłącznie partie spełniające wysokie wymagania jakościowe. Z kolei partie niespełniające norm mają poważny problem ze znalezieniem nabywcy. Część takich ziemniaków jest zagospodarowywana jako pasza dla zwierząt.
Ziemniaki jadalne. Słaba sprzedaż i rosnąca presja jakościowa
Równie trudna sytuacja utrzymuje się w segmencie ziemniaków jadalnych. Sprzedaż detaliczna nie spełnia oczekiwań producentów, a tempo obrotu towarem pozostaje umiarkowane. Ceny są wprawdzie relatywnie stabilne, jednak brakuje impulsów, które mogłyby wyraźnie ożywić handel.
W tym przypadku również coraz większym wyzwaniem staje się jakość przechowywanych partii. W magazynach widoczne są objawy pogarszającego się stanu bulw, co dodatkowo ogranicza możliwości sprzedażowe. Wysokiej jakości towar przez cały czas znajduje odbiorców, jednak zainteresowanie pozostałą częścią zapasów, które zgromadzili producenci, utrzymuje się na niskim poziomie.
Eksport nie ratuje rynku. Dlaczego?
Handel zagraniczny nie przynosi w tej chwili istotnej poprawy sytuacji w gospodarstwach na terenie Niemiec. Eksport do Europy Wschodniej pozostaje ograniczony. Pewna aktywność widoczna jest w handlu z Afryką, jednak transakcje realizowane są przy bardzo niskich cenach. Dodatkowo wysokie koszty transportu do portów znacząco obciążają opłacalność takich operacji.

15 godzin temu
















