
Dzieci na wsi wcale jeszcze nie tak dawno pomagały po szkole rodzicom w pracy w gospodarstwie. Wtedy liczyła się dosłownie każda para rąk do pracy. w tej chwili za sprawą postępu mechanizacji w zasadzie nie ma dla nich zajęcia. Ponadto potężne maszyny stanowią dla dzieci duże zagrożenie.
Jeszcze w latach 90. XX w. w gospodarstwach rolnych liczyła się każda para rąk, gdyż wiele prac wykonywano manualnie. Dzieci na wsi też pomagały w pracy rodzicom. Po powrocie ze szkoły najpierw szły w pole, a dopiero później odrabiały lekcje. Sadziły i zbierały ziemniaki, przerywały buraki, pieliły. Doskonale wiedziały, ile trzeba włożyć trudu, by zebrać plon. w tej chwili pracę ludzkich rąk zastąpiły maszyny. Rodzice muszą wręcz zadbać, by ich pociechy poczuły smak pracy na wsi.
Dzieci na wsi mają teraz czas wolny
Obecnie dzieci na wsi żyją podobnie jak ich rówieśnicy w miastach. Po powrocie ze szkoły mają czas wolny i najchętniej spędzają go przed ekranami. Ich dawna spontaniczna aktywność przeniosła się do sieci, do wirtualnego świata. Kopanie w piłkę z rówieśnikami nie stanowi już żadnej atrakcji.
Staramy się motywować dzieci (11-letnia córka i 6-letni synek) do spędzania jak największej ilości czasu w dworze, ale w obliczu dostępnych technologii nie jest to łatwe. W ogrodzie montujemy huśtawki, trampolinę, udostępniamy im sprzęt do zabaw ruchowych jak np. koło akrobatyczne, dzięki którym chcą spędzać czas na świeżym powietrzu. Ze względów bezpieczeństwa nie angażujemy ich do wielu prac, które w czasach naszego dzieciństwa sami wykonywaliśmy. Pomagają przy pracach w ogrodzie czy warzywniku. Sieją, sadzą rośliny z babcią. Grabią, pielą, zamiatają. Karmią króliki. Pomagają umyć pojazdy. Dokładamy starań, żeby dzieci wiedziały na czym polega i co nam daje praca na wsi – opowiada Magdalena Pikus z Witkowa (gm. Wielgie, pow. lipnowski, woj. kujawsko-pomorskie).

Dzieci na wsi nie muszą już pomagać rodzicom w pracach polowych, ale jeżeli chcą… to „pańskie oko konia tuczy”
fot. Tomasz Kuźdub
Rozwijanie dziecięcych zainteresowań w gminach wiejskich
W gminach wiejskich działają ośrodki kultury, które oferują różne formy zajęć, często choćby bezpłatnych. Dzięki temu dzieci na wsi mogą rozwijać swoje zainteresowania. zwykle są to zajęcia taneczne, plastyczne, wokalne czy nauka gry na instrumentach muzycznych. Ośrodek Kultury i Biblioteka Gminy Wielgie (pow. lipnowski, woj. kujawsko-pomorskie) ponadto zaprasza dzieci i rodziców na warsztaty ceramiczne i malarskie. Zarówno jedne, jak i drugie cieszą się dużym zainteresowaniem. Rozbudzają przede wszystkim artystyczne pasje i integrują ludzi w różnym wieku. Jest to szczególnie ważne w dzisiejszym świecie, kiedy bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem schodzi na dalszy plan.
Dzieci na wsi mają więcej czasu w hobby
Wraz z rozwojem mechanizacji w rolnictwie dzieci na wsi mają coraz więcej czasu dla siebie. Po szkole rozwijają swoje zainteresowania, często w ośrodkach kultury. Chętnie korzystają z zajęć rozwijających ich kreatywność. Taka artystyczna aktywność świetnie pobudza wyobraźnię i pozwala cieszyć się efektami pracy własnych rąk. Po lekcjach już nie muszą pomagać przy pracach polowych, bo prawie wszystko wykonują maszyny. Z drugiej strony stanowią dla nich zbyt duże zagrożenie i bezpieczniej jest, gdy znajdują się poza zasięgiem sadzarek, kombajnów czy pras do słomy.

1 godzina temu











