Kryzys na rynku ziemniaka wchodzi w najbardziej kosztowną fazę. Rolnicy, którzy przez cały czas mają w przechowalniach ziemniaki jadalne z ubiegłorocznych zbiorów, coraz częściej nie liczą już na sprzedaż towaru. Problemem staje się nie tylko niska cena, ale konieczność opróżnienia magazynów przed kolejnym sezonem.
Rolnicy nie mają gdzie trzymać ziemniaków. Czy będą dopłaty do niesprzedanych zapasów?W tej sprawie Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych skierował 14 maja 2026 r. pismo do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Samorząd rolniczy domaga się działań, które pomogą producentom pokryć koszty utylizacji niesprzedanych ziemniaków.
Ziemniaki zostały w magazynach. Rolnicy tracą nadzieję na sprzedaż
Według KRIR producenci ziemniaków mierzą się z ogromną nadwyżką surowca z ubiegłorocznych zbiorów. Część gospodarstw nie była w stanie sprzedać ziemniaków po cenie gwarantującej pokrycie kosztów produkcji. w tej chwili sytuacja pozostało trudniejsza, bo rolnicy nie znajdują nabywców choćby przy cenach, które pozwoliłyby sfinansować samą utylizację.
To oznacza, iż towar, który miał być źródłem przychodu, stał się dla wielu gospodarstw dodatkowym obciążeniem. Ziemniaki przez cały czas zajmują przechowalnie, a przed nowym sezonem magazyny trzeba przygotować na kolejne zbiory.
Utylizacja to kolejny koszt dla gospodarstw
Dla producentów problem nie kończy się na braku sprzedaży. jeżeli ziemniaki nie trafią do odbiorców, trzeba je zutylizować. To wiąże się z dodatkowymi wydatkami, które w obecnej sytuacji finansowej wielu gospodarstw mogą być trudne do udźwignięcia.
KRIR zwraca uwagę, iż rolnicy ponieśli już koszty produkcji, przechowywania i przygotowania ziemniaków do sprzedaży. Teraz, zamiast odzyskać choć część nakładów, muszą liczyć się z kolejnym rachunkiem – za usunięcie niesprzedanego towaru.
Izby rolnicze chcą dopłat do ziemniaków pozostających w magazynach
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zwrócił się do resortu rolnictwa o wprowadzenie dopłat do ziemniaków, które przez cały czas znajdują się w magazynach. W praktyce miałoby to być wsparcie dla producentów, którzy z powodu nadwyżki rynkowej nie są w stanie sprzedać surowca i muszą ponosić koszty jego utylizacji.
Samorząd rolniczy wskazuje, iż bez pomocy część gospodarstw zostanie z problemem sama. A skala nadwyżki sprawia, iż nie jest to już wyłącznie kwestia pojedynczych producentów, ale całego segmentu rynku ziemniaka jadalnego.
Nowy sezon za pasem, stare zapasy blokują przechowalnie
Największa presja dotyczy teraz czasu. Przechowalnie muszą zostać opróżnione przed kolejnym sezonem, a rolnicy muszą przygotować gospodarstwa do dalszej produkcji. Zalegające ziemniaki blokują powierzchnię magazynową i generują kolejne koszty.
W wielu gospodarstwach decyzja o utylizacji nie wynika więc z wyboru, ale z konieczności. Rolnicy nie mogą w nieskończoność przechowywać towaru, na który nie ma odbiorców.
Rynek ziemniaka potrzebuje interwencji
Wniosek KRIR pokazuje, iż sytuacja na rynku ziemniaka wymaga pilnych decyzji. Producenci znaleźli się w położeniu, w którym nie tylko nie zarobili na ubiegłorocznych zbiorach, ale mogą jeszcze dopłacić do ich usunięcia.
Dopłaty do ziemniaków pozostających w magazynach miałyby ograniczyć straty gospodarstw i pomóc im przejść do kolejnego sezonu bez dodatkowego ciężaru finansowego.

2 godzin temu











