Kombajn z silnikiem V8 i z gazem. Oto nowa bestia ze wschodu

8 godzin temu

Od lat gaz LPG – pieszczotliwie zwany „podtlenkiem biedy”, czy “kuchennym szejkiem” – krąży po świecie motoryzacji osobowej. Był w Polonezach, był w passatowych flotach, a choćby napędzał wózki widłowe. I nikogo to już nie dziwi.

Ale teraz, proszę Państwa, historia zatacza koło. A adekwatnie – zatacza (obraca) heder. Bo oto gaz wkracza na pola. I to nie do palnika, nie do suszarni, tylko… do kombajnu zbożowego. Tak-tak, kombajnu. Dlaczego? Ano dlatego, że…

Unia Europejska powoli, acz konsekwentnie, krzywi się na gaz jako opał. Zakazy, ograniczenia, dyrektywy, pozwolenia i pieczątki. A jak czegoś nie wolno palić w piecu, to – jak uczy historia techniki – trzeba to wpakować do silnika. Nadprodukcja nikomu nie służy. Gaz jest? Jest. Nie chcemy? Nie chcemy. No to napędzimy nim kombajn.

Logika wschodnia, ale skuteczna. Skoro Europa nie chce gazu z Rosji, to Rosja będzie nim kosić swoje zboże. Proste. Skuteczne. I – co tu dużo mówić – efektywne propagandowo.

V8 na gaz – brzmi dumnie, pracuje… spokojnie

Żeby nie było, nie mówimy tu o jakimś eksperymencie z butlą przywiązaną trytytkami do ramy. Nie. Ten kombajn ma silnik godny tej rewolucji.

Pod maską pracuje V8 o pojemności prawie 12 litrów. Brzmi jak zapowiedź huraganu? Spokojnie. Moc wynosi „zaledwie” 350 KM. Ale nie o konie tu chodzi. Chodzi o ideę. O przełom w żniwowaniu na propan-butanie (a adekwatnie LNG).

Moment obrotowy? 1760 Nm – czyli wystarczająco, by heder się nie obraził, ślimaki miały co robić, a wytrząsacze telepały w równym tempie to, co na nie trafi.

Pierwszy kombajn zbożowy napędzany gazem LPG, czyli KZK-12A-1 (GS12 Deluxe), fot. źródło glavpahar.ru

KZK-12A-1, czyli gazowy kombajn przyszłości (rosyjskiej)

Poznajmy bohatera tej historii:
KZK-12A-1 (GS12 Deluxe) – pierwszy rosyjski kombajn zbożowy napędzany gazem ziemnym (LNG). Maszyna jest dziełem spółek Bryanskselmash oraz RariTEK Holding JSC i została zaprezentowana już rok temu w lutym na targach Kazan Agro 2025.

Sercem maszyny jest silnik RGK 820.636-350:

  • układ: V8
  • pojemność skokowa: 11,76 l
  • moc: 350 KM
  • liczba zaworów: 24
  • maksymalny moment obrotowy: 1760 Nm

Czyli klasyka gatunku – tylko zamiast ropy wtryskiwacze karmione są gazem.

Parametry gaz-kombajnu, które nie kłamią (choć trochę ważą)

Kombajn nie udaje kompaktowego:

  • prędkość robocza: 8 km/h
  • prędkość transportowa: 20 km/h
  • prześwit: 330 mm
  • długość: 8,75 m
  • szerokość: 3,65 m
  • wysokość: 4 m
  • masa własna: 14 450 kg

Do tego zbiornik LNG o pojemności 450 litrów w standardzie. A dla bardziej ambitnych – możliwość montażu dwóch zbiorników, bo przecież gazu nigdy za wiele gdy do kołchozowej stacji daleko.

Co dalej? Pola przyszłości pachną gazem

Czy to przyszłość światowego rolnictwa? Trudno powiedzieć. Ale jedno jest pewne: jeżeli czegoś nie wolno spalić w piecu, to prędzej czy później trafi to do silnika. Tak było z olejem opałowym, tak było z biopaliwami i tak jest teraz z gazem.

Gaz-kombajn KZK-12A-1 pokazuje, iż żniwa na LNG są możliwe, a przy okazji wpisują się w wielką geopolityczno-energetyczną układankę. Gaz nie znika – on po prostu teraz obraca heder.

A rolnik? Rolnik jak zwykle sobie poradzi. Bo jeżeli można kosić na ropie, na biodieslu, a teraz na gazie – to znaczy, iż technika rolnicza jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. I całe szczęście.

Idź do oryginalnego materiału