KRIR chce kwartalnych raportów opłacalności produkcji rolnej. Rolnicy mają dostać twarde dane, a nie spóźnione statystyki

11 godzin temu

Krajowa Rada Izb Rolniczych chce, aby państwo systemowo monitorowało realną opłacalność produkcji rolnej. Zarząd KRIR zwrócił się 20 maja 2026 roku do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z wnioskiem o wprowadzenie kwartalnych raportów, które pokazywałyby, jak faktycznie wygląda ekonomika gospodarstw w poszczególnych regionach kraju.

KRIR chce kwartalnych raportów opłacalności produkcji rolnej. Rolnicy mają dostać twarde dane, a nie spóźnione statystyki

Samorząd rolniczy wskazuje, iż przy obecnej zmienności cen rolnicy coraz częściej podejmują decyzje produkcyjne bez dostępu do aktualnych i lokalnych danych. Dotyczy to zarówno cen skupu, jak i kosztów nawozów, paliwa, energii, usług rolniczych czy innych środków produkcji. W praktyce rolnik często wie, ile płaci dziś za nawóz lub usługę, ale nie ma wiarygodnego narzędzia pokazującego, czy dany kierunek produkcji przez cały czas się opłaca w jego regionie.

Rolnicy potrzebują danych na bieżąco, nie po wielu miesiącach

KRIR podkreśla, iż w tej chwili dostępne źródła informacji nie odpowiadają w pełni na potrzeby gospodarstw. Dane z systemów takich jak FADN, FSDN czy statystyki GUS są ważne, ale często pojawiają się z opóźnieniem. Dobrze opisują przeszłość, natomiast nie zawsze pomagają w bieżących decyzjach.

Dla rolnika najważniejsze jest to, co dzieje się teraz: jaka jest aktualna cena skupu, ile kosztuje wykonanie usługi, jak zmieniły się ceny paliwa, energii, nawozów i środków ochrony roślin. Przy dużych wahaniach rynkowych dane sprzed kilku miesięcy mogą być już mało przydatne.

Dlatego samorząd rolniczy postuluje stworzenie narzędzia, które pozwoliłoby regularnie oceniać opłacalność produkcji w ujęciu regionalnym, a choćby powiatowym.

Ceny skupu zmieniają się szybciej niż decyzje w gospodarstwie

Problem dotyczy wielu kierunków produkcji. Rolnicy mierzą się z dynamicznymi zmianami cen zbóż, rzepaku, mleka, żywca, warzyw czy owoców. Jednocześnie koszty produkcji pozostają wysokie i często trudne do przewidzenia.

W praktyce oznacza to, iż decyzja o zasiewach, zakupie nawozów, zwiększeniu obsady zwierząt czy inwestycji w technologię może być obarczona dużym ryzykiem. Rolnik potrzebuje danych, które pokażą nie tylko średnią krajową, ale również sytuację w jego regionie.

To szczególnie istotne, bo opłacalność produkcji rolnej nie wygląda tak samo w całej Polsce. Inne koszty usług występują w regionach o dużej koncentracji gospodarstw, inne na obszarach rozdrobnionych. Różnice dotyczą także cen dzierżawy, dostępności usługodawców, kosztów transportu oraz lokalnych cen skupu.

Raporty mają pokazywać realną ekonomię gospodarstw

Według propozycji KRIR kwartalne raporty powinny obejmować przede wszystkim ceny skupu produktów rolnych, koszty usług rolniczych, koszty podstawowych środków do produkcji oraz analizę opłacalności głównych kierunków produkcji.

Chodzi o to, aby rolnik mógł sprawdzić, jak wygląda relacja między kosztami a potencjalnym przychodem. Taki raport nie powinien być jedynie zestawieniem cen. Powinien pokazywać, czy przy aktualnych kosztach produkcja pszenicy, rzepaku, kukurydzy, mleka, żywca czy innych produktów daje realny dochód, czy jedynie pokrywa część nakładów.

Ważnym elementem mają być również porównania między regionami. Takie dane mogłyby pokazać, gdzie presja kosztowa jest największa, gdzie produkcja jest najbardziej narażona na spadek rentowności oraz które sektory wymagają szczególnej uwagi ze strony państwa.

Izby rolnicze miałyby zatwierdzać raporty

KRIR proponuje, aby każdy raport był zatwierdzany przez adekwatną izbę rolniczą. Dopiero po takim zatwierdzeniu dokument miałby być publikowany i przekazywany instytucjom państwowym.

To istotny element propozycji, ponieważ samorząd rolniczy chce, aby raporty nie były tworzone wyłącznie zza biurka. Izby rolnicze mają kontakt z gospodarstwami i znają lokalne realia. Ich udział mógłby ograniczyć ryzyko publikowania danych oderwanych od sytuacji w terenie.

Warunkiem powodzenia takiego systemu byłoby jednak wprowadzenie jednolitych procedur zbierania i weryfikacji danych. Bez tego raporty z różnych województw mogłyby być trudne do porównania.

ODR-y jako wykonawcy systemu

Samorząd rolniczy postuluje, aby przygotowywaniem raportów zajęły się Ośrodki Doradztwa Rolniczego na poziomie regionalnym i powiatowym. To rozwiązanie ma logiczne uzasadnienie, bo ODR-y działają blisko gospodarstw i mają strukturę terenową, która pozwala zbierać dane z poszczególnych powiatów.

W takim modelu doradztwo rolnicze mogłoby nie tylko gromadzić informacje, ale również pomagać rolnikom w interpretacji wyników. Raport o opłacalności produkcji powinien być narzędziem praktycznym, a nie wyłącznie dokumentem administracyjnym.

Dla gospodarstw oznaczałoby to dostęp do bardziej aktualnych informacji przy planowaniu zasiewów, zakupów, sprzedaży płodów rolnych oraz inwestycji.

Raporty mogłyby pomóc także państwu

Kwartalne raporty opłacalności produkcji rolnej byłyby ważne nie tylko dla rolników. Takie dane mogłyby być również przydatne dla Ministerstwa Rolnictwa, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, KOWR, samorządów oraz instytucji odpowiedzialnych za programowanie pomocy publicznej.

Dziś często problem polega na tym, iż decyzje interwencyjne zapadają dopiero wtedy, gdy kryzys jest już widoczny na dużą skalę. System bieżącego monitorowania opłacalności mógłby szybciej pokazywać, które sektory znajdują się pod największą presją kosztową i cenową.

To mogłoby pomóc w lepszym planowaniu wsparcia, programów pomocowych, działań osłonowych oraz negocjacji na poziomie krajowym i unijnym.

Ustawa podpisana. Środki z PROW pomogą obniżyć oprocentowanie kredytów

Opłacalność produkcji stała się jednym z najważniejszych problemów w rolnictwie

Wniosek KRIR wpisuje się w szerszy problem polskiego rolnictwa. Dziś dla wielu gospodarstw największym wyzwaniem nie jest sama produkcja, ale jej rentowność. Rolnik może osiągać dobre plony, a mimo to mieć problem z dochodem, o ile ceny skupu są zbyt niskie, a koszty produkcji zbyt wysokie.

Dlatego regularne raportowanie opłacalności mogłoby stać się jednym z podstawowych narzędzi zarządzania ryzykiem w rolnictwie. Pod warunkiem, iż dane byłyby aktualne, lokalne, porównywalne i oparte na rzeczywistych kosztach ponoszonych przez gospodarstwa.

KRIR domaga się więc nie kolejnej ogólnej statystyki, ale praktycznego systemu, który pokaże, gdzie produkcja rolna jeszcze się opłaca, a gdzie zaczyna przynosić straty. Dla rolników może to być ważna informacja przy planowaniu kolejnego sezonu. Dla państwa — sygnał, gdzie narasta problem, zanim stanie się kryzysem.

Idź do oryginalnego materiału