Ładowacz czołowy w gospodarstwie – jaki wybrać i do jakich prac?

2 godzin temu
Zdjęcie: ładowacz czołowy


Pojawienie się ładowaczy czołowych bez wątpienia przyczyniło się do polepszenia warunków pracy w polskich gospodarstwach. Jeden ciągnik wraz z zamontowanym ładowaczem czołowym był w stanie zastąpić ludzi podczas wykonywania wielu prac.

Ładowacz czołowy – jak zmienił pracę w gospodarstwach?

Podczas zakupu ładowacza czołowego istotny jest dobór odpowiedniego oprzyrządowania. Fot. F. Michalski

Pierwsze ładowacze czołowe w Polsce zaczęły funkcjonować już kilkadziesiąt lat temu. Wtedy w rodzimych gospodarstwach pracowały takie ciągniki, jak Ursus C-330 czy Ursus C-360. Najwięcej tego typu sprzętu można było znaleźć w Państwowych Gospodarstwach Rolnych, gdzie wszelkiej maści materiały, typu pasza, obornik itd., były ładowane na przyczepy bądź rozrzutniki obornika.

Dzięki temu nie było konieczności używania siły ludzkich rąk do załadunku, a wszystkie cięższe prace był w stanie wykonać operator w ciągniku, który wyposażony był w ładowacz czołowy. Wtedy taki sprzęt mógł podnieść ok. 400 kg, ale w skrajnym położeniu wartość ta malała o połowę. Do wyrównania nacisków na osie ciągnika służył przeciwciężar, który był swego rodzaju metalową skrzynią zamontowaną na trzypunktowym układzie zawieszenia.

Ursus C-360-3P Turbo 4×4 – kultowa „sześćdziesiątka” w nowoczesnej odsłonie

Ciekawostką jest to, iż opróżnienie ładunku znajdującego się na łyżce czy widłach odbywało się za pomocą dźwigni z linką, która po pociągnięciu uwalniała zapadkę blokującą. Następnie należało zablokować przyrząd, aby móc ponownie nabrać ładunek.

W kolejnych latach potocznie nazywane „tury” przechodziły modernizacje, co zaowocowało większym udźwigiem oraz rozszerzoną hydrauliką, dzięki czemu możliwe było sterowanie kątem natarcia łyżki za pomocą rozdzielacza hydraulicznego.

Tak polskiej produkcji ładowacze czołowe o oznaczeniu TUR (stąd pochodzi potoczna nazwa) królują w polskich gospodarstwach do dzisiaj. w tej chwili do nowszych i większych ciągników produkowane są solidniejsze i bardziej rozbudowane konstrukcje, które mogą podnieść ładunek o masie przekraczającej nawet 2 tony. Bez wątpienia ładowacz czołowy jest najbardziej przydatną maszyną na gospodarstwie, szczególnie tam, gdzie prowadzona jest produkcja zwierzęca.

Podczas pracy z ładowaczem czołowym bardzo ważna jest widoczność, co zapewnia odpowiednia konstrukcja maszyny.

Jaki ładowacz czołowy do ciągnika 60–100 KM?

Aktualnie na naszym rynku dostępne są ładowacze czołowe jedno-, dwu-, trzy-, a choćby czterosekcyjne. Mniejsze ładowacze przeznaczone do ciągników o niewielkich gabarytach mogą mieć udźwig od 500 do choćby 1000 kg.

Choć ładowacz czołowy można zamontować na prawie każdym ciągniku, to najczęściej rolnicy decydują się na taki, który będzie miał moc od 60 do 100 KM. Powodem jest doskonała ekonomika pracy. Taki ciągnik traktowany jest jako sprzęt pomocniczy, który świetnie sprawdzi się podczas wykonywania codziennych prac w gospodarstwie. Będą to m.in. usunięcie obornika z obory, załadunek zboża, zbiór bel czy załadunek nawozów do rozsiewacza. Wtedy najlepiej sprawdzi się ciągnik o niewielkich gabarytach, który umożliwi manewrowanie w różnych, przeważnie ciasnych miejscach na gospodarstwie.

Wózek widłowy w gospodarstwie – jaki wybrać i czy się opłaca?

Na rynku można znaleźć wiele firm, które oferują ładowacze czołowe do wielu modeli ciągników. Przykładem może być Metal-Fach, który posiada w swojej ofercie cztery modele charakteryzujące się udźwigiem na poziomie od 300 do nawet 1600 kg. Ładowacz czołowy T241 został skonstruowany z myślą o posiadaczach ciągników w przedziale mocy 45–135 KM. Posiada on opatentowany system najazdowy, który zapewnia szybkie podłączenie oraz odłączenie wysięgnika z ciągnikiem.

Zastosowanie ramy EURO umożliwia szybką i wygodną wymianę osprzętu, jaki akurat jest potrzebny do wykonywanej pracy. Przewody hydrauliczne zostały ukryte w ramie ładowacza, dzięki czemu nie ma obaw, iż któryś z nich może ulec uszkodzeniu. Sterowanie ładowaczem czołowym odbywa się dzięki joysticka, który działa na zasadzie linek, natomiast poza standardem rolnik może zdecydować się na montaż elektrycznego systemu sterowania. Co ważne, producent oferuje aż 12 osprzętów do ładowacza, dzięki czemu każdy będzie w stanie znaleźć coś dla siebie.

Ładowacz czołowy serii T241 został skonstruowany z myślą o posiadaczach ciągników w przedziale mocy 45-135 KM.

Kolejnym polskim producentem, który posiada w swojej ofercie ładowacze czołowe, jest Hydramet. Oferują oni wiele modeli, które znajdą swoje zastosowanie w prawie każdym ciągniku. Seria ładowaczy XTREME S jest jednym z mniejszych, których udźwig maksymalny wynosi 800 kg, natomiast wysokość załadunku to aż 267 cm. Ładowacze spawane są przy użyciu specjalnych robotów, co jak zapewnia producent, mają większą wytrzymałość oraz powtarzalną jakość.

Ładowacz o wytrzymałej kostrukcji znajdzie zastosowanie idealnie w ciągnikach o mocy poniżej 60 KM.

Ładowacze czołowe do ciężkich prac – parametry i możliwości

Ładowacz czołowy znajdzie również swoje zastosowanie do cięższych prac. Wtedy potrzebny jest już większy koń pociągowy, którego moc może dochodzić do nawet 300 KM. Tego typu zestawy znajdują swoje zastosowanie np. na budowach bądź w lasach podczas załadunku drewna. Maksymalna wysokość podnoszenia oraz udźwig niekiedy są dwu- lub choćby trzykrotnie większe niż przy ładowaczach w ciągnikach kompaktowych.

Przykładem takiej maszyny może być MX U414. Ładowacz ten dedykowany jest do pojazdów o mocy od 120 do 220 KM. Waga samej maszyny to ok. 720 kg. Maksymalna wysokość, na jakiej można pracować z tym ładowaczem, to 4,5 m, co jest świetnym wynikiem i pewnym stopniu parametr ten jest zbliżony do mniejszych ładowarek teleskopowych. Maksymalny udźwig tego ładowacza to 2100 kg, co w porównaniu z wcześniej wspominanym TUR-em daje wynik 7 razy większy. To pokazuje, jak rozwinęło się rolnictwo i jakich maszyn w tej chwili potrzebują rolnicy. Producent podaje, iż czas podnoszenia wynosi ok. 6,4 s, ale oczywiście należy tutaj uwzględnić również wydajność układu hydraulicznego w ciągniku oraz ładunek, jaki aktualnie jest podnoszony.

Ładowacze czołowe znajdują swoje zastosowanie również poza gospodarstwami rolnymi.

Wcześniej wspominana marka Hydromet również ma w swojej ofercie ładowacz czołowy przeznaczony do sprzęgania z ciągnikami o dużej mocy. Model XTREME 3 charakteryzuje się nominalnym udźwigiem wynoszącym 2500 kg oraz maksymalną wysokością załadunku na poziomie 430 cm.

Ładowacze czołowe Quicke serii Q6 również znajdą swoje zastosowanie podczas wykonywania cięższych prac. Model Q6 jest w stanie podnieść ładunek o masie 2270 kg na wysokość wynoszącą ok 4,25 m. Dużą zaletą ładowaczy firmy Quicke jest system sterowania LCS (Loader Control System), który w połączeniu z ElectroDrive pozwala na operowanie ładowaczem dzięki jednego joysticka obsługiwanego kciukiem. Dodatkowo maszynę można wyposażyć w Q-Companion, czyli elektroniczny system wspomagający użytkowanie ładowacza. Urządzenie na bieżąco pokazuje na wyświetlaczu wszystkie informacje o stanie urządzenia oraz parametrach jego pracy. Możliwe jest to dzięki zastosowaniu czujników Q-Companion.

Idź do oryginalnego materiału