Nawet 2000 zł dopłaty do lochy lub loszki. Minister zapowiada nową pomoc

4 godzin temu

Polska produkcja prosiąt ma otrzymać dodatkowe wsparcie finansowe. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiedział uruchomienie programu, w którym hodowcy będą mogli otrzymać 1000 zł do utrzymywanej lochy oraz 2000 zł do zakupionej loszki lub lochy. Planowany termin rozpoczęcia naboru to 15 października 2026 roku. Ostateczna data nie została jednak jeszcze potwierdzona, ponieważ realizowane są uzgodnienia z Ministerstwem Finansów, a ARiMR przygotowuje formularze wniosków. Nowe dopłaty mają przede wszystkim zatrzymać likwidację stad podstawowych i ograniczyć uzależnienie polskiej produkcji trzody chlewnej od importowanych prosiąt i warchlaków.

Nawet 2000 zł dopłaty do lochy lub loszki. Minister zapowiada nową pomoc dla hodowców świń. Screen z filmu Minister Stefan Krajewski odpowiada na pytania podczas sesji live Q&A

Z 300 tysięcy gospodarstw zostało 43 tysiące. Polska traci producentów trzody chlewnej

Sytuacja w krajowej produkcji trzody chlewnej jest jednym z powodów przygotowania nowego mechanizmu wsparcia. Podczas internetowego spotkania z rolnikami minister Stefan Krajewski zwrócił uwagę na skalę zmian, jakie nastąpiły w polskim sektorze wieprzowiny w ciągu ostatnich dwóch dekad. W 2005 roku trzodę chlewną utrzymywało około 300 tys. gospodarstw. w tej chwili jest ich około 43 tys. Oznacza to spadek liczby gospodarstw o około 257 tys., czyli blisko 86 proc.

Zmniejszająca się liczba producentów jest szczególnie istotna w przypadku gospodarstw prowadzących rozród świń. To właśnie one odpowiadają za krajową produkcję prosiąt, które następnie trafiają do dalszego chowu i tuczu.

Resort rolnictwa chce skoncentrować pomoc na utrzymaniu tych gospodarstw, ponieważ odbudowa zlikwidowanych stad podstawowych wymaga czasu i nakładów finansowych.

1000 zł do lochy i 2000 zł do zakupionego zwierzęcia. Jakie dopłaty zapowiada minister?

Planowany program ma obejmować dwa rodzaje wsparcia.

  • 1000 zł do każdej utrzymywanej lochy w gospodarstwie w Polsce.
  • 2000 zł do zakupionej loszki lub lochy, która będzie utrzymywana w krajowym gospodarstwie.

Pierwsza forma pomocy ma wspierać gospodarstwa, które już prowadzą produkcję prosiąt i utrzymują stada podstawowe.

Druga ma zachęcać producentów do zakupu zwierząt przeznaczonych do rozrodu, a tym samym do utrzymania lub rozwoju krajowej produkcji.

Zapowiedziane kwoty są stawkami planowanego wsparcia. Szczegółowe zasady przyznawania pomocy będą zależeć od ostatecznych przepisów programu.

Na obecnym etapie nie przedstawiono wszystkich warunków dotyczących kwalifikowania zwierząt do dopłat.

Nabór od 15 października? ARiMR przygotowuje formularze

Minister rolnictwa zapowiedział, iż chciałby uruchomić nowe działanie 15 października 2026 roku. Data ta pojawiła się już wcześniej w projekcie rozporządzenia. Nie oznacza to jednak, iż termin został ostatecznie zatwierdzony. Podczas spotkania internetowego Stefan Krajewski poinformował, iż realizowane są jeszcze uzgodnienia z ministrem finansów.

Jednocześnie Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przygotowuje formularze wniosków, które będą potrzebne do obsługi programu. Oznacza to, iż rolnicy zainteresowani wsparciem powinni oczekiwać na oficjalne ogłoszenie naboru i szczegółowych warunków pomocy. Na podstawie dotychczasowej zapowiedzi nie można jeszcze przesądzić, czy nabór rzeczywiście rozpocznie się 15 października.

Zakup lochy z zagranicy również ma być objęty pomocą

Jedną z istotnych informacji przekazanych przez ministra są planowane zasady dotyczące pochodzenia kupowanych zwierząt. Dopłata w wysokości 2000 zł ma przysługiwać do zakupionej loszki lub lochy niezależnie od tego, czy zwierzę pochodzi z Polski, czy z zagranicy.

Warunkiem wskazanym przez ministra jest utrzymywanie zakupionego zwierzęcia w polskim gospodarstwie.

Założeniem programu jest bowiem zwiększenie liczby loch produkujących prosięta na terenie kraju. Resort nie zamierza więc ograniczać wsparcia wyłącznie do zakupu zwierząt od polskich dostawców. Najważniejsze ma być miejsce ich późniejszego utrzymywania i prowadzenia produkcji.

To istotne rozróżnienie, ponieważ celem działania jest rozwój krajowych stad podstawowych, a nie finansowanie tuczu zwierząt sprowadzanych z zagranicy.

Dlaczego resort stawia na lochy, a nie na tuczniki?

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wskazuje, iż gospodarstwa utrzymujące lochy mają szczególne znaczenie dla funkcjonowania całego sektora trzody chlewnej.

W przypadku tuczu otwartego producent kupuje prosięta lub warchlaki, a następnie prowadzi ich tucz. W trudnej sytuacji rynkowej może zdecydować o czasowym wstrzymaniu zasiedlania chlewni.

Inaczej wygląda sytuacja w gospodarstwach prowadzących produkcję w cyklu zamkniętym.

Utrzymywanie loch wymaga zachowania ciągłości rozrodu i organizacji kolejnych etapów produkcji. Czasowe przerwanie działalności jest w takim przypadku znacznie trudniejsze.

Likwidacja stada loch oznacza nie tylko zmniejszenie liczby zwierząt w gospodarstwie, ale również utratę możliwości produkcji kolejnych prosiąt.

Dlatego resort uznaje utrzymanie stad podstawowych za jeden z priorytetów.

Mniej loch w Polsce to większa zależność od importu warchlaków

Jednym z głównych celów zapowiadanego programu jest ograniczenie zależności polskich gospodarstw od zwierząt sprowadzanych z innych państw.

Wśród najważniejszych kierunków importu prosiąt i warchlaków wymieniane są Dania, Holandia i Niemcy.

Ministerstwo wskazuje, iż dalsza likwidacja stad loch prowadzi do ograniczania krajowej produkcji prosiąt, a w konsekwencji zwiększa zapotrzebowanie na importowane zwierzęta do tuczu.

Z tego powodu nowe dopłaty mają być skierowane przede wszystkim do gospodarstw, w których prowadzona jest produkcja rozrodcza.

Priorytetem jest utrzymanie prosiąt produkowanych w Polsce i zahamowanie dalszego zmniejszania się liczby krajowych stad podstawowych.

Nowe dopłaty mają zatrzymać likwidację stad i pomóc w odbudowie produkcji

Planowana pomoc ma realizować kilka celów jednocześnie. Przede wszystkim resort chce wesprzeć gospodarstwa, które mimo trudnej sytuacji ekonomicznej przez cały czas utrzymują lochy i prowadzą produkcję prosiąt. Drugim celem jest zachęcenie hodowców do zakupu zwierząt przeznaczonych do rozrodu. Trzecim – stworzenie bardziej przewidywalnych warunków dla producentów planujących dalsze prowadzenie lub rozwijanie działalności.

Ministerstwo zakłada, iż dopłaty do loch i loszek pomogą zatrzymać likwidację stad oraz wesprą odbudowę krajowego pogłowia trzody chlewnej.

Na razie są to jednak założenia przygotowywanego działania. Jego rzeczywisty wpływ na liczbę loch i produkcję prosiąt będzie można ocenić dopiero po uruchomieniu programu.

Paliwowy przełom! Arabia Saudyjska przywraca dostawy, minister zapowiada tańsze tankowanie

Rolnicy czekają na ostateczne zasady. Kluczowa data to 15 października

Zapowiedź nowych dopłat jest istotną informacją dla gospodarstw utrzymujących lochy oraz producentów planujących zakup zwierząt do rozrodu.

Zgodnie z deklaracją ministra pomoc ma wynieść 1000 zł do utrzymywanej lochy oraz 2000 zł do zakupionej loszki lub lochy.

Resort chciałby rozpocząć nabór 15 października 2026 roku, jednak termin ten pozostaje uzależniony od zakończenia uzgodnień i przygotowania dokumentacji.

Dopiero oficjalne przepisy i ogłoszenie ARiMR pozwolą ustalić szczegółowe warunki ubiegania się o pieniądze.

Idź do oryginalnego materiału