„Nie zdążymy!” Terminy rozliczeń Rolnictwa 4.0 oderwane od rzeczywistości

20 godzin temu

Narastające problemy z realizacją inwestycji w ramach programu „Rolnictwo 4.0” skłoniły Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych do oficjalnego wystąpienia do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. W piśmie z 20 lutego 2026 r. samorząd rolniczy wprost wskazuje, iż obecne terminy rozliczeń są oderwane od realiów rynkowych.

„Nie zdążymy!” Terminy rozliczeń Rolnictwa 4.0 oderwane od rzeczywistości

Do KRIR napływają liczne sygnały od rolników, szczególnie producentów trzody chlewnej, którzy mimo podpisanych umów i rozpoczętych działań nie są w stanie zakończyć inwestycji w wyznaczonym czasie.

Dwa miesiące na inwestycję za setki tysięcy

Największe kontrowersje budzi harmonogram realizacji projektów. W wielu przypadkach rolnicy podpisali umowy pod koniec stycznia 2026 roku, a termin zakończenia inwestycji wyznaczono już na marzec.

W praktyce oznacza to zaledwie kilka tygodni na:

  • zakup specjalistycznych urządzeń,
  • dostawę technologii,
  • montaż i uruchomienie instalacji,
  • pełne rozliczenie projektu.

W realiach rynku to termin niemożliwy do dotrzymania, co podkreślają zarówno rolnicy, jak i dostawcy technologii.

Rynek nie nadąża za programem

Jak wskazuje KRIR, problem nie wynika z zaniedbań beneficjentów, ale z sytuacji na rynku. Firmy dostarczające nowoczesne rozwiązania dla rolnictwa – zwłaszcza systemy automatyzacji i linie do przygotowania pasz – pracują w tej chwili na pełnych mocach.

Efekt jest prosty:

  • terminy dostaw i montażu są znacznie wydłużone,
  • dostępność urządzeń jest ograniczona,
  • realizacja inwestycji w kilka tygodni staje się nierealna.

Dodatkowo część opóźnień wynika z długiego procesu oceny i zatwierdzania wniosków, na który rolnicy nie mieli wpływu.

Trzoda chlewna w najtrudniejszym momencie

Szczególnie trudna sytuacja dotyczy producentów trzody chlewnej, zwłaszcza gospodarstw działających w cyklu zamkniętym. To właśnie oni najczęściej inwestują w automatyzację i cyfryzację produkcji.

Dla tej grupy program „Rolnictwo 4.0” był jedną z niewielu realnych szans na:

  • obniżenie kosztów produkcji,
  • poprawę efektywności,
  • utrzymanie konkurencyjności na rynku.

Tymczasem zbyt krótkie terminy mogą przekreślić te inwestycje jeszcze przed ich zakończeniem.

Groźba rezygnacji i likwidacji stad

KRIR ostrzega, iż utrzymanie obecnych zasad może mieć poważne konsekwencje dla całego sektora.

Rolnicy, którzy nie zdążą zakończyć inwestycji, będą zmuszeni:

  • rezygnować z projektów,
  • zwracać środki lub ponosić konsekwencje finansowe,
  • wstrzymywać modernizację gospodarstw.

W dłuższej perspektywie może to oznaczać pogłębienie procesu likwidacji stad trzody chlewnej, szczególnie w małych i średnich gospodarstwach rodzinnych.

KPO zamiast wsparcia może stać się barierą

Program „Rolnictwo 4.0” finansowany z Krajowego Planu Odbudowy miał być impulsem do modernizacji i cyfryzacji polskiego rolnictwa. W obecnej formie – zdaniem samorządu rolniczego – może jednak przynieść odwrotny efekt.

Środki, które miały wspierać rozwój, mogą zostać niewykorzystane przez zbyt restrykcyjne procedury i nierealne terminy.

Postulat: więcej czasu, realne warunki

KRIR wnioskuje do ministra rolnictwa o konkretne działania:

  • wydłużenie terminów realizacji inwestycji,
  • wydłużenie okresu kwalifikowalności wydatków,
  • dostosowanie wytycznych do realnych możliwości rynku.

To – zdaniem rolników – jedyny sposób, aby program spełnił swoją rolę i rzeczywiście przyczynił się do modernizacji gospodarstw.

Złote Jabłka dla liderów polskiej wsi. Rolnicy pokazali siłę nowoczesnego rolnictwa

Czas na decyzję resortu

Sprawa ma charakter pilny. Każdy tydzień opóźnienia w decyzjach administracyjnych oznacza, iż coraz więcej rolników traci szansę na realizację inwestycji.

Dziś najważniejsze pytanie brzmi:
czy program „Rolnictwo 4.0” stanie się realnym wsparciem dla gospodarstw, czy kolejnym przykładem, gdzie dobre założenia przegrywają z biurokracją?

Idź do oryginalnego materiału