Polska hodowla trzody chlewnej ma być odbudowywana nie przez doraźne dopłaty, ale przez bioasekurację, poprawę sytuacji związanej z ASF, rozwój stad zarodowych i otwieranie nowych rynków zbytu. Minister rolnictwa Stefan Krajewski zapowiada zmianę podejścia do branży i przekonuje, iż producenci potrzebują przede wszystkim stabilności, a nie kolejnych krótkotrwałych programów pomocowych.
Rząd zapowiada odbudowę polskiej hodowli świń. Minister: koniec z jednorazowymi zapomogami. Fot. MRiRW– Nie chcemy gasić pożarów benzyną i marnować pieniędzy podatników na jednorazową pomoc. Chcemy trwale odbudować sektor trzody chlewnej i stworzyć hodowcom warunki do bezpiecznego rozwoju produkcji – podkreślił minister podczas konferencji prasowej poświęconej sytuacji producentów świń.
Branża przez cały czas w trudnym położeniu
Sytuacja producentów trzody chlewnej pozostaje bardzo trudna. Hodowcy od lat zmagają się z niską opłacalnością, zagrożeniem ASF, ograniczeniami w przemieszczaniu zwierząt, rosnącymi kosztami produkcji oraz coraz słabszą pozycją wobec zakładów przetwórczych i sieci handlowych.
Resort rolnictwa zapewnia, iż jego celem jest w tej chwili nie tylko krótkoterminowe łagodzenie skutków kryzysu, ale przede wszystkim odbudowa konkurencyjności polskiej produkcji.
– Nasze działania koncentrują się na długofalowym wzmacnianiu konkurencyjności sektora, poprawie bezpieczeństwa biologicznego gospodarstw oraz odbudowie krajowej produkcji – powiedział Stefan Krajewski.
Liczba gospodarstw ze świniami drastycznie spadła
Minister zwrócił uwagę na skalę zmian, które zaszły w polskiej hodowli w ostatnich kilkunastu latach. Według przedstawionych danych w 2010 roku trzodę chlewną utrzymywało 388,5 tys. gospodarstw. W 2023 roku było ich już tylko 47,9 tys.
Oznacza to, iż w ciągu trzynastu lat z rynku zniknęło ponad 340 tys. gospodarstw zajmujących się produkcją świń. Szczególnie duże załamanie pogłowia miało nastąpić w latach 2022–2023.
Zdaniem ministra na trudną sytuację wpłynęły nie tylko niskie ceny i wysokie koszty, ale także brak stabilności oraz stałe zagrożenie afrykańskim pomorem świń.
– Wielu producentów rezygnowało z hodowli z powodu braku poczucia bezpieczeństwa oraz zagrożenia ASF – zaznaczył Krajewski.
Minister krytykuje program „Locha+”
Szef resortu rolnictwa ostro ocenił również realizowany przez poprzedni rząd program określany jako „Locha+”. W jego opinii rozwiązanie nie doprowadziło do trwałego zwiększenia produkcji ani odbudowy pogłowia.
– Ten pomysł okazał się kosztownym programem socjalnym, który zamiast obiecanej poprawy przyniósł poważne tąpnięcie w polskiej hodowli trzody chlewnej – powiedział minister.
Według niego w okresie realizacji tego typu działań pogłowie świń zmniejszyło się o niemal 700 tys. sztuk, a liczba stad loch przez cały czas spadała.
– Teraz, zamiast wyborczych zapomóg, przyszedł czas na prawdziwe wsparcie branży i odbudowę polskiej hodowli trzody chlewnej – zapowiedział Krajewski.
100 proc. refundacji kosztów bioasekuracji
Jednym z najważniejszych elementów nowej polityki wobec producentów świń ma być wsparcie bioasekuracji. Resort uruchomił możliwość pełnej refundacji kosztów działań zabezpieczających gospodarstwa przed wirusem ASF.

Refundacja może pokryć 100 proc. kosztów kwalifikowanych związanych z bioasekuracją.
Dla hodowców oznacza to możliwość uzyskania wsparcia m.in. na rozwiązania ograniczające ryzyko przedostania się wirusa do gospodarstwa. Bioasekuracja jest w tej chwili jednym z podstawowych warunków utrzymania produkcji, szczególnie w regionach, w których występują zakażone dziki lub obowiązują ograniczenia weterynaryjne.
Resort liczy, iż poprawa zabezpieczenia chlewni pozwoli zmniejszyć ryzyko nowych ognisk, ograniczyć straty i zwiększyć stabilność produkcji.
Polska bez czerwonych stref. Resort chce znoszenia kolejnych ograniczeń
Minister przypomniał, iż w styczniu 2026 roku cała Polska została uwolniona od czerwonych stref związanych z ASF. Zdaniem resortu było to możliwe dzięki zmianom w działaniu służb weterynaryjnych i poprawie sytuacji epizootycznej.
Nie oznacza to jednak końca problemów. przez cały czas obowiązują inne ograniczenia, które utrudniają handel żywcem i wieprzowiną.
Resort chce w tej chwili przyspieszyć znoszenie kolejnych restrykcji oraz doprowadzić do uznawania regionalizacji przez państwa trzecie. Regionalizacja pozwala prowadzić handel mięsem z obszarów wolnych od ASF choćby wtedy, gdy ogniska występują w innych częściach kraju.
– Pracujemy nad jak najszybszym znoszeniem kolejnych ograniczeń, uznawaniem przez państwa trzecie regionalizacji oraz otwieraniem nowych rynków zbytu, m.in. w Azji – podkreślił minister.
Nowe rynki mają pomóc podnieść ceny skupu
Otwarcie eksportu na kolejne rynki ma być jednym z kluczowych narzędzi poprawy sytuacji producentów. Większe możliwości sprzedaży wieprzowiny poza Unię Europejską mogłyby ograniczyć nadwyżkę mięsa na rynku krajowym i zwiększyć konkurencję między odbiorcami.
Według ministra wzrost eksportu mógłby przełożyć się na poprawę cen skupu w polskich chlewniach.
– Dzięki temu będziemy w stanie nie tylko wyeksportować nadwyżki mięsa z obszarów wolnych od choroby, ale także trwale podnieść ceny skupu – ocenił Stefan Krajewski.
Dla hodowców będzie to jednak odczuwalne dopiero wtedy, gdy nowe możliwości eksportowe rzeczywiście przełożą się na większy popyt na polski żywiec i mięso.
Zaliczki mogą trafić do rolników już we wrześniu
Resort prowadzi także rozmowy z Komisją Europejską w sprawie wcześniejszej wypłaty zaliczek. Celem jest poprawa płynności finansowej gospodarstw, które w obecnej sytuacji mają coraz większe problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań.
– Czekamy na zgodę Komisji. o ile tylko będzie taka możliwość, planujemy wypłatę na wrzesień 2026 roku – zapowiedział minister.
Na razie nie przedstawiono jednak szczegółowych zasad ani wysokości zaliczek. Decyzja będzie zależała od zgody Komisji Europejskiej i możliwości wykorzystania odpowiednich przepisów.
Zmiany w funduszach promocji i grupach producenckich
Minister zapowiedział również przegląd sposobu funkcjonowania funduszy promocji produktów rolno-spożywczych. Resort chce ocenić, czy środki są wykorzystywane efektywnie i czy rzeczywiście pomagają producentom oraz przetwórcom zwiększać sprzedaż.
W planach jest również wzmacnianie pozycji rolników w łańcuchu dostaw. Jednym ze sposobów ma być rozwój grup producenckich, wspieranych przez ekspertów i doradców.
Silniejsze organizacje producentów mogłyby negocjować lepsze warunki sprzedaży, wspólnie planować produkcję oraz ograniczać przewagę dużych odbiorców.
Minister zapowiedział również odbudowę stad zarodowych, które są podstawą krajowej hodowli i pozwalają ograniczać uzależnienie od importowanego materiału genetycznego oraz prosiąt.
Szczegóły wsparcia mają być znane do końca lipca
Na razie część przedstawionych rozwiązań ma formę zapowiedzi. Hodowcy czekają przede wszystkim na konkretne warunki pomocy, terminy naborów, wysokość środków i zasady kwalifikowania gospodarstw.
Stefan Krajewski zobowiązał się do przedstawienia szczegółów do końca lipca 2026 roku, przy okazji podsumowania roku pracy na stanowisku ministra rolnictwa.
Dopiero wtedy będzie można ocenić, czy zapowiadany pakiet rzeczywiście stanie się impulsem do odbudowy produkcji, czy pozostanie jedynie zestawem kierunkowych deklaracji. Dla branży liczy się bowiem nie tylko pomoc inwestycyjna, ale także stabilne ceny, dostęp do rynków, przewidywalne przepisy i ograniczenie ryzyka związanego z ASF.

3 godzin temu














