Batalia o amerykańskie granice handlowe wchodzi w nową, nieprzewidywalną fazę. Po tym, jak Sąd Najwyższy USA zakwestionował dotychczasowe taryfy, Donald Trump błyskawicznie sięgnął po inne narzędzie prawne. Od dzisiaj (24 lutego 2026 r.) wchodzi w życie nowa, globalna stawka celna w wysokości 15%. Dla rolników to czas wielkiej niepewności, ale i nadziei na wyłączenia.
Nagły zwrot akcji w Waszyngtonie
Wszystko zaczęło się w piątek, 20 lutego 2026 r., od przełomowego wyroku Sądu Najwyższego. Sędziowie uznali, iż prezydent naruszył prawo federalne, nakładając drastyczne cła (od 10% do 50%) na mocy ustawy o nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA). Sąd orzekł jednoznacznie: IEEPA pozwala regulować handel, ale nie daje prezydentowi prawa do samodzielnego ustalania taryf.
Administracja Trumpa nie złożyła jednak broni. Już 21 lutego ogłoszono nową strategię: globalne cło w wysokości 15% na towary ze wszystkich państw świata. Tym razem podstawą prawną jest Sekcja 122 Ustawy o Handlu z 1974 roku, która pozwala na wprowadzenie tymczasowych środków nadzwyczajnych w celu ochrony bilansu płatniczego.
Co to oznacza dla rynku agro?
Mimo twardej retoryki Białego Domu, eksperci wskazują, iż sektor rolny może paradoksalnie ucierpieć najmniej. Christian Ligeard, doradca ds. rolnictwa w USA, podczas konferencji na Targach Rolniczych (23 lutego), uspokajał, iż rolnictwo nie jest w centrum uwagi amerykańskiej polityki taryfowej.
1. Szansa na wyjątki dla żywności
Choć nowe cło 15% jest teoretycznie globalne, administracja Trumpa prawdopodobnie wprowadzi szereg wyłączeń. Dlaczego?
- Nacisk amerykańskich farmerów: Rolnicy z USA boją się wzrostu kosztów maszyn (stal, podzespoły) oraz ceł odwetowych na ich soję i kukurydzę.
- Stabilność popytu: Dane za rok 2025 pokazują, iż mimo zawirowań, eksport europejskich produktów (sery, alkohole) do USA spadł zaledwie o 1% wartościowo. Amerykański konsument chce europejskiej żywności premium i jest gotów za nią płacić.
2. Pułapka 150 dni
Kluczowym elementem nowej strategii jest czas. Cła na mocy Sekcji 122 mogą obowiązywać tylko przez 150 dni bez zgody Kongresu.
- To daje Brukseli i Waszyngtonowi czas na negocjacje.
- Jeśli Kongres nie przedłuży taryf, mogą one wygasnąć w połowie lipca 2026 r.
3. Kontekst globalnej podaży
Sytuacja handlowa z USA nakłada się na specyficzny moment na rynku zbóż. Przypomnijmy, iż mamy w tej chwili do czynienia z rekordową podażą pszenicy na świecie (znakomite zbiory w Australii i rekordy w Argentynie). Każde utrudnienie w handlu z USA może spowodować, iż amerykańskie nadwyżki zbóż „rozleją się” na inne rynki, wywierając dodatkową presję spadkową na ceny w europejskich portach.
Wpływ na koszty produkcji (Paliwa i Dolar)
Dla polskich rolników najważniejsze pozostają dwa czynniki skorelowane z polityką USA:
- Silniejszy Dolar: Niepewność handlowa tradycyjnie umacnia dolara, co podnosi koszty importu surowców w Europie.
- Ceny Energii: Napięcia handlowe i sytuacja wokół Iranu mogą destabilizować ceny ropy, co bezpośrednio przełoży się na ceny paliwa rolniczego i nawozów przed sezonem wiosennym.
Porównanie systemów celnych (2025 vs 2026)
Podsumowanie: Donald Trump nie odpuszcza, ale zmienia broń na taką, która daje więcej miejsca na dyplomację. Najbliższe 150 dni będzie najważniejsze dla ustalenia, czy unijna żywność pozostanie konkurencyjna na rynku USA. Dla rolników w Polsce najważniejszą informacją pozostaje stabilność cen środków produkcji, na którą wpływ będą miały notowania ropy i kurs dolara po wejściu w życie nowych taryf.

10 godzin temu
















