Zwrot dotacji na Belarusa. Sąd po stronie rolnika w sporze z ARiMR

2 godzin temu

Sprawa legalności rejestracji ciągników Belarus rejestrowanych od 2016 roku przez cały czas się toczy. Tymczasem w lutym Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzje ARiMR w sprawie nakazu zwrotu funduszy rolnikowi, który kupił ciągnik marki Belarus w ramach Premii dla młodych rolników.

Belarus z PROW? ARiMR mówi “nie”

Całość zaczęła się w 2016 r., kiedy młody rolnik złożył wniosek o wsparcie w ramach działania „Premie dla młodych rolników”. W biznesplanie jasno wskazał, iż zamierza kupić ciągnik rolniczy o mocy ok. 90–95 KM za ok. 100 tys. zł. Pomoc została mu przyznana, a zakup zrealizował w 2017 r.

Na tym etapie wszystko wyglądało standardowo. Problemy pojawiły się dopiero kilka lat później, gdy ARiMR wróciła do sprawy w ramach weryfikacji dokumentów. Agencja zaczęła badać, czy ciągnik rzeczywiście spełniał warunek „nowej maszyny”, który jest jednym z kluczowych wymagań w tym działaniu PROW.

Zarejestrowany, czyli nie nowy

Rolnik przedstawił oświadczenia sprzedawcy, iż maszyna była fabrycznie nowa. Jednak ARiMR ustaliła, iż ciągnik został wyprodukowany wcześniej (w 2015 r.) a przede wszystkim był już wcześniej zarejestrowany na Białorusi. Na tej podstawie Agencja uznała, iż maszyna nie jest nowa, a więc rolnik nie zrealizował biznesplanu zgodnie z warunkami programu.

Efekt był bardzo dotkliwy. ARiMR odmówiła wypłaty drugiej raty pomocy, a następnie podjęła decyzję o zwrocie wypłaconych pieniędzy jako nienależnie pobranych środków.

Sprawa trafiła do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął po stronie ARiMR i uznał, iż skoro ciągnik był wcześniej zarejestrowany, to nie może być traktowany jako nowy.

Spór o definicję

Klucz całej sprawy sprowadzał się do interpretacji jednego pojęcia – „nowa maszyna”.

Organy i sąd I instancji przyjęły podejście formalne. Odwołały się do definicji znanych z innych przepisów, m.in. prawa o ruchu drogowym i regulacji unijnych dotyczących homologacji. W tych przepisach „nowy pojazd” często oznacza taki, który:

  • nie był wcześniej rejestrowany,
  • spełnia określone kryteria wieku lub przebiegu.

W efekcie uznano, iż sam fakt wcześniejszej rejestracji przesądza sprawę – niezależnie od tego, czy maszyna faktycznie była używana.

Rolnik argumentował inaczej. Wskazywał, iż ciągnik był faktycznie nieużywany, taka forma dystrybucji (wcześniejsza rejestracja za granicą) była standardem w przypadku tej marki ciągników, a ponadto przepisy PROW nie odsyłają do definicji z prawa o ruchu drogowym.

Wyrok NSA korzystny dla rolnika

Naczelny Sąd Administracyjny całkowicie zmienił podejście do sprawy. Uznał, iż wcześniejsza interpretacja była błędna, bo pomijała najważniejszą rzecz – cel przepisów unijnych i PROW.

W uzasadnieniu podkreślono, iż wsparcie dla młodych rolników ma służyć modernizacji gospodarstw, chodzi o wprowadzanie nowych technologii i zwiększenie konkurencyjności, dlatego warunek „nowości” należy rozumieć funkcjonalnie, a nie formalnie.

Z tej perspektywy NSA stwierdził iż rejestracja pojazdu nie ma znaczenia, a najważniejsze jest to, czy maszyna była faktycznie używana.

Sąd zwrócił też uwagę na realia rynku; w przypadku tego typu ciągników nie było możliwości zakupu egzemplarza „bez rejestracji”, a materiał dowodowy wskazywał, iż maszyna była de facto nowa (nieeksploatowana).

W konsekwencji NSA uznał, iż ARiMR zastosowała zbyt formalistyczną i błędną wykładnię przepisów, a decyzje o zwrocie pieniędzy były nieprawidłowe.

Ostatecznie NSA uchylił wyrok WSA, uchylił obie decyzje ARiMR oraz zasądził na rzecz rolnika zwrot kosztów postępowania.

Sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia, ale już z jasną wskazówką:
warunek „nowości” nie może być uzależniony od wcześniejszej rejestracji maszyny.

Co ten wyrok zmienia w praktyce?

To orzeczenie ma znaczenie dużo szersze niż jedna sprawa. Po pierwsze, ogranicza praktykę ARiMR polegającą na „automatycznym” uznawaniu maszyn za używane tylko dlatego, iż były wcześniej rejestrowane oraz wzmacnia pozycję rolników w sporach z Agencją. Pokazuje, iż liczy się rzeczywisty stan maszyny, a nie formalne zapisy w dokumentach.

Sprawa Belarusa w toku

Tymczasem właściciele ciągników marki Belarus z niecierpliwością czekają na przepisy abolicyjne, które pozwolą na użytkowanie ciągników marki Belarus (jak na razie padają kolejne decyzje o unieważnianiu rejestracji, podtrzymywane przez sądy). Konferencja prasowa w tej sprawie ma odbyć się we wtorek 31 marca.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, I GSK 738/23 – Wyrok

Idź do oryginalnego materiału